+18 z Louisem.
***
Usiadłam się na łóżko. L:Ale ty jesteś piękna. Aż mam na ciebie chrapkę. J:Louis co ty mówisz? L:Mam na ciebie chęć. Miałaś już pierwszy raz? J:Nie, ale jak miałabym go mieć to tylko z tobą. L:To chodź tu. - Louis położył się na łóżku, a ja obok niego. Zaczął mnie całować. Schodził coraz to niżej. Na szyi zostawił kilka malinek i zszedł niżej. Zdjął ze mnie bluzkę. Zaczął całować mnie po brzuchu. Odwrócił mnie i zaczął lizać mi plecy. Rozpiął mi stanik, a następnie znowu mnie odwrócił. Zaczął masować moje piersi, moje sutki stawrdniały, a Louis zaczął je lizać. Postanowiłam zdjąć z niego koszulkę. Zdjęłam ją i zaczęłam lizać i całować jego umięśniony tors. Zaczął ze mnie zdejmować spodenki, a ja w tym czasie zrobiłam mu malinkę na szyi. W końcu Louis zaczął lizać moje uda i stopy. Zdjęłam mu spodenki, a następnie bokserki. Pocałowałam jego członka, a on zdjął ze mnie majtki. Polizałam jego dwa palce a on we mnie nimi wszedł. Zaczął nimi kręcić, a ja wyginałam się w łuk. W końcu wyjął je ze mnie i zaczął sam we mnie wchodzić najpierw wszedł do połowy, i powoli nim ruszał. Potem gwałtownie wszedł cały, a ja zaczęłam krzyczeć na cały głos-Louis! Louis! Ach! Boli! Lou! - Louis zaczął się ruszać jeszcze szybciej,a ja powoli odchodziłam. W końcu oboje dostaliśmy orgazmu. Czułam jak jego soki wlewają się we mnie. Wyszedł ze mnie i oboje zasnęliśmy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz