Hejka! Nudziło mi się więc postanowiłam dodać nowy post.
Pierwszy Pocałunek
**
Wstałam o 12. Ubrałam się,umyłam i zjadłam śniadanie. Spojrzałam na zegar była 12:57. Do spotkania z Louisem miałam dobrą godzinę. Wzięłam się za czytanie książki. Nagle usłyszałam dzwonek do drzwi. Spojrzałam na zegar była dopiero 13:04. Mama otworzyła drzwi i mnie zawołała. Zbiegłam na dół, a tam spotkałam moją mamę uradowaną z bukietem kwiatów. Zapytałam się jej od kogo je dostała, a ona wskazała na drzwi. Odwróciłam się i zobaczyłam Louisa. Uśmiechnęłam się. L:Hej wiem, że przyszedłem wcześniej, ale nie mogłem się doczekać naszego spotkania. J: Cześć. Wejdź. ( Poszłam z nim do góry, uczesałam się i poszliśmy do kawiarni.) L:Tak właściwie to ile ty masz lat? J: Kobiety się nie pyta o wiek i wagę. Haha L:Hah no tak przepraszam. J:Nie no tak serio to mam 19, a ty? L:O.. Ja 21. J:U.. Co za staruch! (zaczęliśmy się śmiać) L:Słuchaj. Mam pewien pomysł, ale nie wiem czy ci się spodoba. J:No dawaj. L:Zabiorę cię gdzieś, gdzie jeszcze nie byłaś. J:OK. (Wsiedliśmy do samochodu Louisa i odjechaliśmy. W samochodzie przysnęłam. Obudziłam się na kocu, w cieniu drzew, obok rzeczki. W rzece był zrobiony mostek z wystających kamieni.) L:Obudziłaś się. J:Tak, a długo spałam? L:Nie, ale miło się patrzyło na ciebie podczas snu. J: Dziękuję. L:I jak? Podoba ci się? J:Tak, nawet bardzo. L:To miło. Jesteś pierwszą osobą, którą tu przyprowadziłem. J:O.. to miłe. ♥ ( Zdjęłam buty i zaczęłam chodzić po kamieniach w rzece. Louis się mi bacznie przyglądał. Czułam się wtedy jak księżniczka. Jego oczy bacznie mnie obserwowały. To było magiczne uczucie. Wyszłam z rzeki i położyłam się na kocu, obok Louisa. Spojrzał na mnie, a ja dostrzegłam małe iskierki w jego oczach.) J:Louis. Louis. Louis! L:O, przepraszam zagapiłem się w twoje piękne oczy. J:Dziękuję ci jesteś dla mnie miły jak nikt inny. L:Kocham cię. J: Słucham? L: To co słyszałaś kocham cię. J:Louis my się dopiero wczoraj poznaliśmy. L:Wiem. Od kąt cię ujrzałem zakochałem się. Ale ty pewnie nie odwzajemniasz tego uczucia. J:Louis, ja też cię kocham.(Wtedy Louis wpił się w moje usta. To było cudowne.)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz